Aby dokonać rzeczy wielkich, musimy nie tylko działać, ale i marzyć, nie tylko planować, ale i wierzyć.
Gruzja autostopem
Edukowanie przez podróżowanie, czyli kilka lat razem z synem na wyprawach po różnych zakątkach Europy i Azji. Edukacja Domowa jako alternatywa do nudy w szkole i Gruzja naszymi oczami. Autostop i wędrowanie. Smak Wielkiej Przygody.
Wiele lat podróżowaliśmy we dwójkę: ja i syn, czasem ktoś się dołączał. Nietypowo – z plecakami, autostopem i pieszo. Tak by dotknąć prawdziwego życia, by poczuć jego smak. Po wielu latach bycia pilotem wycieczek zagranicznych – bunt przeciw masowej turystyce pozbawionej duszy. Wejście Polski do Unii i... pierwsze nasze podróże nie za chlebem a za historią Zwykłego Człowieka. Niesamowite spotkania i opowieści. Italia, Grecja, Turcja, Mołdawia, Ukraina... Czasami żartuję, że jestem „terapeutką szos” i leczę dusze tam, gdzie mnie wiatr zawieje.
Tak samo było z Gruzją...
Drogi nas same prowadziły, trafialiśmy na ludzi, na których mieliśmy trafić, na historie, które same chciały się opowiedzieć… Gruzja, Georgia, Sakartvelos, Gurcistan – cztery nazwy kraju wielkości jednej czwartej Polski. Niektórzy się śmieją, że wystarczyłoby Gruzję wyprasować żelazkiem a byłaby większa od Francji. 70 % powierzchni to góry, a reszta doliny, pas nizin po środku i morskie wybrzeża. Subtropik i strefa alpejska; wulkany i lodowce…
Rajska kraina.
Jest taka legenda, że gdy Pan Bóg rozdawał ziemię to wszystkie narody ustawiły się w kolejkę. Przepychały się, kłóciły, każdy chciał wyrwać jak najlepszy kawałek dla siebie. Tylko Gruzini usiedli z boku, wyciągnęli wino i zaczęli ucztować. Cała ziemia została rozdana, został tylko jeden najpiękniejszy kawałek, który Pan Bóg przeznaczył dla siebie na „emeryturę”. Gruzini się zorientowali, że wszystko już rozdane i przybiegli pytać Pana Boga: – A gdzie nasza ziemia?. Bóg zapytał – A gdzie byliście jak ziemię rozdawałem? – My? Myśmy jedli, pili, śpiewali i gości przyjmowali. – odrzekli Gruzini. Podrapał się Bóg w siwą brodę i odparł – Skoro jesteście taki gościnny naród i radować się umiecie to ja wam tę ziemię com dla siebie wybrał podaruję. I tacy są Gruzini do tej pory – gościnni, otwarci, pełni radości. Mimo wielowiekowych wojen i tragedii nadal pełni ufności.
Kolebka Europy i Azji jest w Gruzji...
Korzenie Gruzji sięgają prehistorii. W 1992 roku pod ruinami średniowiecznego miasteczka Dmanisi odkryto hominida sprzed 1,75 miliona lat. Został uznany za najdawniejszego człowieka odkrytego poza Afryką. Czaszka i kolejne znaleziska z Dmanisi zmieniły rodowód człowieka…Jednemu z naukowców, którzy byli przy wykopaliskach wyrwało się zdanie „powinni ją zakopać z powrotem”.
Jazon i wyprawa Argonautów
Potem wieki starożytności pełne legend i mitów – Kolchida i Iberia. Mity o wyprawie Argonautów po złote runo i legendy o księżniczkach uwięzionych w wieżach Swaneti. Tysiące wież na Wielkim Kaukazie , gdzie śniegi leżą sześć miesięcy to dobre miejsce dla osamotnionych księżniczek… Gruzja - rówieśniczka Grecji, znacznie starsza od Rzymu. Drugi kraj świata, który przyjął chrześcijaństwo w 317 roku . Jeden z najstarszych alfabetów i kolejna przypowieść... Gruzini zapragnęli mieć swój alfabet, więc poszli do mędrca, który już wcześniej stworzył alfabet dla Ormian. Przeszkodzili mu w posiłku, więc zdenerwowany rzucił michą makaronu o ścianę. Przyklejone do ściany kluski ułożyły się w malownicze pełne zakrętasów litery gruzińskiego alfabetu.
Tożsame dzieje
Później najazdy Babilończyków, Persów, Arabów, Turków Seldżuckich przeplatane okresami świetności. Od XVIII wieku historia tożsama do polskiej. W roku drugiego rozbioru Polski Rosja przejęła Gruzję. Najpierw podległość caratowi a potem przez kilkadziesiąt lat sowietom Od rozpadu ZSRR okres wojny domowej zakończony w 2003 roku „rewolucją róż” i zaanektowaniem przez „siły rozjemcze Rosji” Abchazji i Osetii Południowej. Teraz ponownie wojna i destabilizacja...
Z Dzienników Wypraw
Po wyprawach pozostały skrupulatnie, codziennie prowadzone dzienniki i tysiące fotografii, ale najważniejsze – to zapisane w sercu zwykłe historie zwykłych ludzi. Próbuję je teraz zebrać w jedną całość, by pokazać świat Gruzinów nie oczami wielkiej polityki ale Człowieka…