5 prostych sposobów radzenia sobie z lękiem

GWP - 5 prostych sposobów radzenia sobie z lękiem - Borwin BandelowAutor: Borwin Bandelow

"Lęk nie tylko paraliżuje, lecz zawiera także nieskończoność możliwości, które stanowią motor ludzkiego rozwoju." - Soren Kirkegaard

Natura wyposażyła nas w dwa rodzaje lęku. Jeden jest niezbędny, gdyż chroni nas informując o zagrożeniu a drugi jest zbędny i nieuzasadniony. Lęk absurdalny lub paniczny dotyka okresowo miliarda ludzi na ziemi. Jedni doświadczają go incydentalnie inni cierpią latami nie mogąc normalnie funkcjonować w społeczeństwie, realizować swoich potencjałów i marzeń. Choć istnieje od zarania człowieczeństwa niektórzy nazywają go chorobą cywilizacyjną i kojarzą z pełnym pośpiechu i niepokoju życiem współczesnego człowieka. Można wyzwolić się z okowów nieuzasadnionych bądź panicznych lęków by stać się pełnym życia, radosnym i aktywnym człowiekiem, bo jak mawia powiedzenie "kto przezwyciężył lęk, jest silniejszy od człowieka, który go nigdy nie odczuwał".

Książka Borwina Bandelowa "5 prostych sposobów radzenia sobie z lękiem" nie jest wcale taka prosta jak sugeruje tytuł. Autor, profesor Kliniki Psychiatrii w Getyndze podszedł do tematu lęku bardzo dydaktycznie. Większa część książki poświęcona jest etiologii powstawania lęku absurdalnego i fobii oraz historycznemu przeglądowi metod diagnozowania i leczenia. Borowin Bandelow omawia rolę i istotę lęku sugerując przypuszczalne pochodzenie stanów lękowych jako spuściznę po naszych przodkach kierowanych instynktowną zasadą "uciekaj, albo się broń". Szczegółowo przedstawia też różnego rodzaju fobie i lęki, w tym tak mało spotykane jak zemmifobia (lęk przed kretami), venustriafobia (lęk przed pięknymi kobietami) czy hippopotomonstrosesquippedaliofobia (lęk przed długimi wyrazami).

Pierwsza cześć książki przypomina zawiły kryminał, gdzie razem z autorem próbujemy odpowiedzieć na pytanie jak powstaje lęk absurdalny i gdzie szukać jego źródeł. Przemykamy się od traumatycznych przeżyć z dzieciństwa, przez błędne wychowanie i uczenie niewłaściwych wzorców (modelowanie), poprzez stres, geny i cząsteczki by dotrzeć do w miarę spójnego spojrzenia na lęk uwzględniającego wszystkie powyższe hipotezy. Autor przedstawia teorie i fakty, wyniki badań i przykłady wykazując w każdym rozdziale scjentyczną nieufność do tego, czego nie udowodniło "mędrca szkiełko i oko".

Ostatnia część książki poświęcona jest tytułowym "prostym sposobom" radzenia sobie z lękiem. Łatwy jest tylko przedostatni - nic nie robić i poczekać aż przejdzie wraz z upływem czasu. O tej metodzie autor pisze "nawet jeśli zawiodą wszystkie metody, pewnego dnia wasz stan się poprawi" i ja także się do tego skłaniam, bo pozostałe metody wymagają więcej wysiłku. Jest to psychoterapia, farmakoterapia, radzenie sobie samemu i cudowny lek - feromon w sprayu womoroferyna, czyli aerozol na lęki.

Autor jest bardzo nieufny wobec metod psychoterapeutycznych i medycyny alternatywnej, za to duże zaufanie pokłada we współczesnej farmakoterapii próbując przekonać czytelnika do leków psychotropowych nowej generacji. Jednakże pomimo swojej wyraźnej sympatii do udokumentowanej próbkami badawczymi skuteczności medykamentów przedstawia także skrupulatnie wszelkie techniki i terapie mogące pomóc w radzeniu sobie z lękiem. Omawia zarówno metody medycyny konwencjonalnej, jaki i naturalnej, w tym zioła, homeopatię, trening relaksacyjny, kwiaty Bacha czy hipnozę. Jest też sporo porad z zakresu terapii behawioralnej i sposobów radzenia sobie samodzielnie z lękiem.

Jest to ciekawa książka dla osób zainteresowanych tematyką lęku, jego powstawaniem i diagnozowaniem oraz przeglądem metod leczenia. Polecając ją jako wartościową dydaktycznie pozycję zaznaczam, że widać w niej wyraźne preferencje autora silącego się na obiektywizm oraz nie ma w niej owych tytułowych "prostych" sposobów radzenia sobie z lękiem. Moje zarzuty co do nieścisłości tytułu i zawartości mogę jednakże skierować do polskiego tłumacza i wydawcy, którzy pierwotny tytuł "Skąd bierze się lęk i jak można go zwalczać" tak niefortunnie uatrakcyjnili dla potrzeb rodzimego czytelnika.