Łącz pracę umysłu z ćwiczeniami fizycznymi.
Krok ósmy - nie jesteśmy sami
Nie wolno lekceważyć predyspozycji ucznia do określonego zawodu, zwłaszcza że wykształcają się one zazwyczaj już w bardzo wczesnym wieku - pod wpływem uzdolnień własnych, przykładu członków rodziny i innych okoliczności.
-- Albert Einstein
Bezpośrednim bodźcem do przejścia do Edukacji Domowej była książka Marka Budajczaka "Edukacja Domowa", która opisywała ruch homeschoolingu na zachodzie oraz prawną i merytoryczną sytuację w Polsce. Po przeczytaniu książki wykazałam się logiką i dedukcją - skoro jest książka, to znaczy jest nas więcej, tylko ja nikogo nie znam, bo nie mam Internetu. Zaczęłam poszukiwania przez Internet trafiając na stronę prowadzoną przez Natalię Dueholm. Strona edukacjadomowa.piasta.pl przez długi czas była miejscem, dzięki któremu poznawaliśmy innych a później także pomagaliśmy rodzinom pragnącym dołączyć do grona edukujących domowo. Na początku była nas garstka zasilona tymi, którzy nie podlegali pod legislację Polską a innego kraju.
Pamiętam zjazd rodzin i sympatyków w maju 2006 roku. Prowadziliśmy burzliwe dyskusje nad prawem oświatowym i możliwościami rozwoju ruchu ED w Polsce. Omawialiśmy rozwiązania, dzieliliśmy się spostrzeżeniami. Przytoczę kilka moich wypowiedzi z poruszanych wątków:
Czy dzieci edukowane domowo poradzą sobie z egzaminami w publicznych szkołach?
Średnio zdolne dziecko przy odrobinie wysiłku jest w stanie program fizyki z danego semestru opanować w ciągu pięciu dni. Wystarczy ukierunkować jego spojrzenie na całość zagadnienia i wyeliminować ten odorek strachu, który towarzyszy nauce w tradycyjnej szkole. Naprawdę nie ma zagrożenia, że dziecko nie zda egzaminu lub zda go bardzo słabo. Po pierwszych egzaminach każde następne zdawane są na większym luzie.
Kim są rodzice dla dziecka edukowanego domowo?
Na początku jesteśmy dla dziecka mistrzem i przewodnikiem. Z czasem stajemy się partnerem. Dla dziecka taka forma kontaktu z nami jest doskonałą nauką tego, jak należy budować relacje z innymi ludźmi. Uzbroimy je w ten sposób w umiejętność komunikowania się z innymi ludźmi w atmosferze szacunku.
Jestem przekonana, że połowy rzeczy w życiu bym nie robiła, gdybym nie uczyła się z własnym synem. Nie odkryłabym powtórnie chemii i fizyki, nie uczyłabym się esperanto. Swoją drogą, dlaczego kiedyś nie widziałam tego, jak fascynującymi naukami są chemia i fizyka? Sądzę, że po prostu zostały mi podane nieciekawie, w atmosferze chorej rywalizacji.
Jak uczyć?
Ja zazwyczaj przeglądam formalny program szkolny i dostosowuję go do naszych potrzeb i możliwości. Niektóre elementy programu, będące podstawą późniejszych egzaminów, otrzymuję od nauczycieli. Inne znajduję w Internecie, czerpię też z podręczników. Wszystko to modyfikuję pod naszym kątem, urozmaicam, staram się dobierać takie materiały, które wydają mi się interesujące. W tym, w czym czuję się słabsza, opieram się na podręcznikach.
Kieruję się kanonem literatury światowej, sięgając wręcz do korzeni, do mitów i baśni. Myślę, że bardzo ważne jest, by nie zabrakło tego elementu wspólnego czytania. Inny jest odbiór słowa razem czytanego na głos niż czytanego samotnie."
2006 rok był rokiem przełomowym dla polskiej Edukacji Domowej - od tego czasu stale przybywają nowe rodziny i sympatycy. Kształtowała się także opinia społeczna, która wreszcie zaczęła postrzegać Edukację Domową jako alternatywę a nie dziwactwo. Wielokrotnie występowaliśmy w programach telewizyjnych, audycjach radiowych i w prasie. Po rozmowach z synem przyjęliśmy stanowisko, że powinniśmy się pokazywać, nawet z naruszeniem naszej intymności, gdyż jesteśmy nielicznym, pozytywnym przypadkiem, którego przykład może pomóc i zachęcić innych. Wiedzieliśmy jak nam było trudno na samym początku, gdy nie mieliśmy od nikogo wsparcia. Całe podejście do Edukacji Domowej rozpracowaliśmy sami i wiedzieliśmy jak bardzo przydałoby się mieć pomoc w odpowiednim momencie.
Nasze wywiady i dość duży szum medialny kształtował opinię, pokazywał, że można wybrać inny model edukacji jako styl życia rodziny. Pokazywał, że zarówno dziecko jak i rodzic mogą sobie poradzić z ogarnięciem wiedzy potrzebnej do zaliczenia obowiązkowych egzaminów. Odpowiadaliśmy na niezliczone pytania o to, jak się Przemek uczy, jak przygotowuje do egzaminów, jak socjalizuje. Docierający do nas dziennikarze z reguły byli kompletnie niezorientowani w temacie, mylili edukację domową z nauczaniem indywidualnym. Wyobrażali sobie, że dziecko siedzi w domu i "kuje godzinami z podręcznika" nie mając kontaktu z innymi ludźmi. Rodzic jawił się jak wielofunkcyjny wykładowca, bez którego dziecko nie przyswaja żadnej wiedzy.
Wielokrotnie tłumaczyłam, że rolą rodzica jest zainspirować dziecko do samodzielnego zdobywania informacji, nauczyć je jak ma się uczyć, skoordynować różne działania a nie "wykładać dziecku wiedzę". Mówiłam o zaszczepianiu pasji i radości uczenia się dla samego siebie a nie dla ocen. Obalałam stereotypy dotyczące takiej edukacji pokazując na przykładach wielu znamienitych ludzi jaką rolę w ich sukcesie oddało samokształcenie i zdolność podążania za własnymi marzeniami. Również sama zadawałam pytania prowokujące. Czy oceny na świadectwie decydują o udanym życiu? Czy wszystkie dzieci w szkole świetnie nawiązują kontakty z rówieśnikami? A co z danymi mówiącymi o skali fobii szkolnych i ilości dzieci nieprzystosowanych? A jak wygląda samoocena i poczucie własnej wartości u dzieci nauczonych oceny zewnętrznej a nie wewnętrznej? Jak się ciekawie uczyć w 30 osobowej klasie siedząc nieruchomo w ławkach? Dlaczego dzieci są oceniane za błędy a nie za sukcesy? Spotkania z nami przy okazji wywiadów zamieniały się w wielogodzinne rozmowy. Materiał montowany był krótki i nie zawsze satysfakcjonujący w pełni, ale najważniejsze, że informacja "pocztą pantoflową" szła dalej. Coraz więcej było osób zainteresowanych, zwracających uwagę jak bardzo ich własne dzieci męczą się i tracą radość życia w szkole. Nie każdy może sobie pozwolić na taką formułę nauki, nie każde dziecko w niej się odnajdzie i nie każdy rodzic. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i motywacji, ale dzięki rozprzestrzenianiu informacji o takiej formie uczenia się jest nas teraz kilkaset rodzin. Przez ostatnie pięć lat wprowadziliśmy i pomogliśmy w wejściu do Edukacji Domowej bądź udzieliliśmy rzeczowej informacji kilkudziesięciu rodzinom z całej Polski.
Portal prowadzony przez Natalie Dueholm i założone przy nim forum było miejscem jednoczącym rozwijający się ruch rodzin edukujących domowo. W tych pierwszych latach zarysowały się i utrzymują do dzisiaj dwie tendencje wybierania formuły Edukacji Domowej. Pierwsza jest ukierunkowana na poszerzenie świata i pokazanie dziecku jego różnorodności. Jest formułą edukacji otwartej opartej na różnorodnych kontaktach i wielkiej ilości doświadczeń zdobywanych przez dziecko. Ten wybór jest związany z światopoglądem i stylem życia rodziny. Bazuje na świadomości rodziców co do rzeczywistych funkcji szkoły, które niekoniecznie związane są z samą nauką.
Druga tendencja jest związana z poczuciem bezpieczeństwa i głównie nastawiona na ochronę dziecka przed szkodliwymi wpływami środowiska szkolnego, jako miejsca mało przyjaznego dla niego. Decyzja o przejściu do Edukacji Domowej często jest poprzedzona negatywnymi i traumatycznymi doświadczeniami dziecka w szkole bądź przedszkolu. Często dotyczy dzieci rozwijających się nierównomiernie bądź z jakimiś dysfunkcjami. Dotyczy też dzieci prześladowanych w szkole za swoją inność, przy czym powodem nękania przez grupę rówieśniczą może być wszystko, począwszy od religii innej niż katolicka a skończywszy na byciu wegetarianinem, bądź kimś kto nie ogląda telewizji.
Po kilku latach wprowadzania innych rodzin do tej formuły spełniania obowiązku szkolnego obserwuję jak dramatyczny jest los niektórych dzieci wegetujących w szkole bez szansy na radosną naukę i budowanie poczucia własnej wartości. Gdy trafiają do Edukacji Domowej są często po wielu latach prześladowań bądź ze strony rówieśników, bądź ze strony nauczycieli również nie tolerujących inności. W ich przypadku wybór takiej formy nauki jest ostatnią szansą komfortowego uzyskania wykształcenia średniego. Często okazuje się, że te przerażone bądź zbuntowane dzieci bardzo szybko dochodzą do siebie i zaczynają świadomie inicjować różne działania w swoich środowiskach lokalnych. Działają w różnych organizacjach, stowarzyszeniach, grupach nieformalnych, są wolontariuszami. Mimo tak trudnych doświadczeń, gdy tylko dostają możliwość wybierania grupy ludzi do działania, świetnie sobie radzą wśród rówieśników o podobnych zainteresowaniach lub reprezentujących podobne wartości.
Pisząc o ruchu Edukacji Domowej warto wspomnieć o żywych kontaktach między rodzinami i sympatykami. Współpraca, wymiana poglądów i materiałów edukacyjnych została zainicjowana przez Natalię Dueholm, która długi czas wspierała i animowała całe środowisko. Dzięki niej powstała grupa korepetytorów i sympatyków Edukacji Domowej gotowych pomóc każdej zgłaszającej się osobie. Przeprowadzała wywiady z rodzinami ED, z psychologami i pedagogami a także zbierała i konsolidowała polskie doświadczenia w tym temacie. Duże wsparcie udzielali także Iza i Marek Budajczakowie, którzy służyli wsparciem i pomocą prawno-formalną. Natalia kilkakrotnie przeprowadzała z nami wywiady umieszczając je na stronie edukacjadomowa.piasta.pl. Miały służyć innym rodzicom i odpowiadać na najczęściej zadawane pytania i formułowane wątpliwości. Oto fragment mojej wypowiedzi dla Natalii a dotyczący sytuacji ED w 2006 roku:
Natalia Dueholm: Pani Aniu, jest Pani jednym z rodziców aktywnie działających na rzecz edukacji domowej i tym, który nigdy się nie skarżył na relacje z urzędnikami oświatowymi...
- Tak. Słuchając pilnie tego co się dzieje w Polsce z ED mam wrażenie, że w Łodzi trafiłam do edukacyjnego raju. :-) Przyjaźni ludzie w dyrekcji szkół, przyjaźni w kuratorium. Prawie wszyscy podchodzą otwarcie, przychylnie i nie kwestionują legalności a wręcz sami się zapalają do idei i nas wspierają. Mieliśmy serię artykułów w prasie lokalnej, film dokumentalny o podróżach i edukacji (teraz powstaje kolejny o Banku Wymiany Czasu), ja od lutego będę prowadzić cykliczne wykłady w szkołach pedagogicznych o specyfice ED i wykorzystaniu multimediów w nauce. Przyznam, że doniesień z innych regionów Polski słucham trochę jak "bajki o żelaznym wilku". A może wina leży po obu stronach? Jeśli ludzie czegoś nie znają, to boją się tego i odbierają jako zagrożenie. Trzeba więcej otwartości i pozytywnych przykładów współpracy.Czy może Pani krótko przedstawić sytuację ruchu edukacji domowej w swoim regionie?
- Od 27 do 29 listopada 2006 r. brałam udział w II Szczycie do Spraw Dzieci Województwa Łódzkiego przygotowanym przez Centrum Służby Rodzinie w Łodzi, we współpracy z Wydziałem Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi i Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej. Szczyt był jednym z głównych wydarzeń "Tygodnia Organizacji Pozarządowych" w Łodzi. Miałam okazję przedstawić ideę edukacji domowej, jej zasady i sytuację prawną w Polsce. Ponieważ pracowałam w grupie projektów dotyczących praw dziecka do rozwoju, kultury i nauki, udało się przeforsować zapis o prawie rodziców do informacji o możliwości "spełniania obowiązku szkolnego poza szkołą". Będą informowani poprzez adnotację na formularzu przy zapisie do szkoły. Ma być także dostępna informacja w poradniach, świetlicach i sekretariatach szkolnychJak ocenia Pani zainteresowanie edukacją domową na Szczycie w Łodzi?
- Zainteresowanie było bardzo duże i ogólnie podejście było przychylne. Nie było to trudne w Łodzi, po tylu latach działalności Bogusława Śliwerskiego (obecnie rektora Wyższej Szkoły Pedagogicznej - twórcy min. "Edukacji bez ocen" i innych projektów edukacji alternatywnej). Pan prof. dr hab. Bogusław Śliwerski miał na szczycie wykład pod tytułem "Pajdocentryzm; pedagogika dziecka, czy szatana?". Kolejnego dnia na wykładzie dr Aliny Wróbel z Uniwersytetu Łódzkiego przedstawiano problem "Oporu w edukacji". W konkluzji końcowej ponownie został poruszony temat edukacji domowej jako jednej z legalnych i dostępnych form uczenia dzieci. Zaznaczano, że jest to alternatywa dostępna dla niewielkiej grupy świadomych rodziców i nie dla wszystkich dzieci odpowiednia. Te same konkluzje pojawiły się także w kontekście pracy z dzieckiem z ADHD (Praca z dzieckiem z ADHD - dr Teresa Wejner, Biuro Rzecznika Praw Dziecka). Wykłady i dokumenty ze szczytu można ściągnąć ze strony http://www.niebij.pl/szczyt/. Moje krótkie wystąpienia spotykały się z dużym zainteresowaniem i były z reguły pierwszym kontaktem z ideą edukacji domowej zebranych na konferencji pedagogów, urzędników, policjantów, pracowników służb społecznych i reprezentantów różnych organizacji pozarządowych.
W wywiadzie jest wspomniane o naszej działalności popularyzującej ideę Edukacji Domowej. Od tego czasu wielokrotnie uczestniczyliśmy w różnych konferencjach, szczytach, festiwalach, prowadziliśmy spotkania otwarte lub warsztaty. Widząc potrzebę i chcąc wykorzystać swoje doświadczenie opracowałam we współpracy ze Studiem Edukacji Twórczej Octopus program autorskich warsztatów dla rodziców, studentów pedagogiki i nauczycieli. Obecnie ma on rozszerzoną lub niezależną część dotyczącą wykorzystania multimediów i nowoczesnych technik informacyjnych w Edukacji Domowej. Są w niej poruszane tematy dziennikarstwa obywatelskiego jako możliwości prezentowania swoich prac przez dzieci i rodziców.
Czemu mają służyć takie warsztaty? Pokazaniu złożoności tematyki związanej z edukacją domową zarówno osobom prowadzącym bądź chcącym prowadzić taką edukację lub stykającym się z nią zawodowo (np. jako egzaminatorzy). Umieszczam cały program warsztatów jako przedstawienie kluczowych zagadnień, z którymi sama się zmierzałam i o które wielu rodziców i pedagogów pyta. Jest to moje subiektywne spojrzenie na zagadnienie, nie aspirujące do bycia jedynym i słusznym. Może być uzupełniane i modyfikowane przez innych, którzy również widzą zasadność szerokiego przekazywania rzeczowej informacji na temat edukacji domowej. We wstępie zaznaczyłam, że nie jestem pedagogiem, lecz jestem praktykiem mogącym się podzielić swoimi przemyśleniami i rozwiązaniami. Zachęcam do potraktowania tych warsztatów jak "kodu otwartego" w oprogramowaniu open source i modyfikowania go tak, aby służył wielu ludziom.
Edukacja Domowa jako alternatywna forma kształcenia
Warsztaty pokazują jak ważne jest pielęgnowanie partnerskich stosunków między dorosłym a dzieckiem, tak aby pomagały one mu wzrastać, rozwijać się, przeprowadzać konstruktywne zmiany, uczyć się samodzielnego rozwiązywania swoich problemów, twórczego podejścia do życia, odkrywania swoich potencjałów i dostrzegania pojawiających się możliwości. Obejmują podstawowe metody obustronnej komunikacji z dzieckiem, sposoby wzajemnego rozumienia, sposoby rozwiązywania konfliktów.
Stanowią one kompendium wiedzy potrzebnej do rozpoczęcia alternatywnej edukacji dziecka, odkrywania jego talentów i stymulowania rozwoju. Wskazują metody nauczania, uczenia się i rozwijania dziecka wypracowane przeze mnie przez ostatnie pięć lat trwania edukacji domowej mojego syna.
Tematyka podejmowana przez warsztaty:
- Dziecko jako autonomiczny podmiot:
- Dziecko i jego emocjonalność.
- Dziecko ma prawo.
- Dziecko ma obowiązki.
- Dziecko i jego predyspozycje.
- Komunikacja oparta o akceptację:
- Budowanie pozytywnych relacji.
- Dziecko jako osoba współodpowiedzialna za relacje między nim a członkami rodziny.
- Dziecko w ciągu historii rodziny.
- Nagradzanie i karanie, a współpraca - konfrontacja metod wychowawczych.
- Uczyć się czy być nauczanym - o podejmowaniu odpowiedzialności za własną edukację, za własne wybory, za własną drogę.
- Diagnoza stylów poznawczych i rodzajów inteligencji dziecka.
- Analiza mocnych i słabych stron dziecka, szans i zagrożeń w nauce i w dorosłym życiu.
- Zarys metod samodzielnego zdobywania wiedzy:
- Mnemotechniki, nauka szybkiego czytania, techniki doskonalenia umysłu, wizualizacje, praca projektem, sugestopedia, muzyka w edukacji, techniki rozwoju osobistego, umiejętność motywowania się, mapy myśli, myślenie krytyczne i twórcze rozwiązywanie problemów, rola błędu w nauce jako informacji zwrotnej, metoda od ogółu do szczegółu, korelacja treści nauczania, i inne.
- Twórcze zachowania dziecka - ich rola w uczeniu się i funkcjonowaniu we współczesnym świecie:
- Działania twórcze w obrębie sztuk plastycznych, muzycznych, tańca, filmu i fotografii, budowanie siebie, kreatywność i innowacja w służbie ED.
- Twórczość jako element integracji w środowisku.
- Twórczość jako samodzielna konfrontacja umiejętności i potrzeb edukacyjnych.
- Przedsiębiorczość i postawy przedsiębiorcze dzieci:
- Uczenie się jako samodzielne przedsięwzięcie.
- Praca jako czynnik sprzyjający uczeniu się.
- Ekonomia jako czynnik motywujący do samodzielnego kształcenia się.
- Umiejętność autoprezentacji i promowania siebie.
- Odpowiedzialna postawa wobec własnego rozwoju.
- Rola rodzica w stymulowaniu rozwoju małych dzieci:
- Zabawy rozwijające sfery intelektualne, emocjonalne i rozwój fizyczny.
- Rola rodzica w Edukacji Domowej:
- Organizator procesów edukacyjnych, mentor czy nadzorca?
- Rola wspierającego i rola pomocnika - jak zobaczyć granice ingerencji.
- Zasady prowadzenia Edukacji Domowej w Polsce:
- przepisy prawne (Konstytucja RP i Ustawa o oświacie w kontekście prawa międzynarodowego);
- omówienie ustawy o systemie oświaty obowiązującej dotychczas oraz projektów nowelizacji;
- omówienie i prezentacja książki dr.Marka Budajczaka (prekursora ED w Polsce) oraz innych publikacji na ten temat;
- pokaz krótkich filmów, prezentacji multimedialnych oraz stron internetowych i blogów rodziców edukujących domowo;
- ruch rodziców edukujących domowo (stowarzyszenia i forum) jako forma wsparcia i informacji;
- naświetlenie sytuacji ED na świecie i w Europie na podstawie raportu z 2007 roku;
- możliwości skorzystania z funduszy unijnych oraz Programu "Młodzież w działaniu" w Edukacji Domowej.
- Dokumentacja, podstawa programowa:
- omówienie podstawy programowej i różnicy między nią a programami nauczania wybieranymi w szkołach;
- omówienie niezbędnych dokumentów związanych z Edukacja Domową.
- Socjalizacja dziecka w Edukacji Domowej:
- grupa rówieśnicza w systemie edukacyjnym - szanse i zagrożenia;
- naturalne grupy i środowiska funkcjonowania dziecka;
- świadome wybory grup.
- Najczęściej zadawane pytania:
- Co to jest edukacja domowa?
- Dlaczego edukacja domowa - jako wybór rodzica?
- Od kiedy ruch edukacji domowej rozpoczął się w Polsce? Jego liczebność i sytuacja obecnie.
- Kim są rodzice nauczający w domu w Polsce (sytuacja na świecie - tendencje)?
- Jak wygląda typowy dzień w szkole domowej - różne podejścia i rozwiązania (jako przykład Edukacja Domowa w kontekście podróży)?
- Czy rodzice są wystarczająco wymagającymi nauczycielami?
- Czy rodzice muszą być jakoś specjalnie przygotowani aby uczyć swoje dzieci?
- Dlaczego niektórzy rodzice nie chcą posyłać swoich dzieci do szkół publicznych?
- A co z kontaktami z rówieśnikami? Czy takie dzieci nie będą aspołeczne, ze skłonnością do izolacji?
- Skąd wiadomo, że nauczanie domowe przynosi efekty?
- Kontakty ze szkołą, egzaminy, współpraca - sugestie.
- Jak załatwić zezwolenie na naukę w domu? Czy są jakieś wymagania wiekowe dla dziecka?
- Czy szkoły domowe są zagrożeniem dla szkół publicznych?
- Sztuka i twórczość jako inspiracja w Edukacji Domowej:
- historia sztuki jako źródło inspiracji i podstawowa motywacja dla dziecka w ED;
- rola twórczej aktywności dziecka.
- Alternatywne sposoby wspierania procesów uczenia się Edukacji Domowej:
- multimedia, Internet, e-learning, imprezy społeczno-kulturalne (lokalne i ogólnopolskie), rozwój indywidualnych zainteresowań i predyspozycji dziecka, aktywne uczestnictwo w organizacjach społecznych i pozarządowych, i inne.
Jak już zaznaczyłam wcześniej - to co zrodziło się z pasji stało się przyczynkiem do profesji. Lata przecierania szlaków i zdobywania doświadczeń wymagały przekazania tego innym. Nie mogłam poświęcać tak samo dużej ilości czasu każdej z wprowadzanych rodzin, więc zaczęłam publikować artykuły i organizować spotkania lub warsztaty, na których można uzyskać rzeczową informację. Część z tych spotkań prowadzę razem z dorosłym już synem, który może opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć o blaskach i zagrożeniach takiej formuły nauczania, przy czym wcale nie aspirujemy do bycia jedynymi autorytetami. Możemy przekazać tylko tę cześć wiedzy, której sami dotknęliśmy i doświadczyliśmy. Możemy powiedzieć o swoich poszukiwaniach, pasjach i metodach nauki. Możemy być inspiracją dla innych rodzin, z których każda i tak realizuje własną wizję i pomysły edukacyjne.