
Wyobraźmy sobie katastrofę statku lub samolotu. Sytuacja dobrze znana z wielu filmów i książek. Ratuje się grupa rozbitków i po pierwszej radości z ocalenia zaczyna doznawać mieszanych uczuć. Trzeba zacząć działać, grupa musi funkcjonować jako całość ale także pamiętać o każdym z osobna.